Opis
Film „The Disaster Artist” opowiada prawdziwą, tragikomiczną historię początkującego twórcy filmowego i niesławnego wyrzutka Hollywoodu, Tommy’ego Wiseau — artysty, który realizował swoją pasję w co najmniej dyskusyjny sposób. Reżyser James Franco („Kiedy umieram”, „Dziecię boże”) uczynił z niej afirmację przyjaźni, ekspresji artystycznej i pogoni za marzeniami na przekór przeciwnościom losu. Komediodramat „The Disaster Artist” oparty jest na bestsellerze Grega Sestero opisującym proces powstawania kultowego „najgorszego filmu na świecie” Tommy’ego Wiseau „The Room”. Ta niesamowita i przezabawna historia udowadnia, że legendą można zostać z różnych powodów. Nawet nie mając pojęcia o tym, co się robi, można zajść bardzo daleko.
NASZA RECENZJA
Obraz „Disaster Artist” na podstawie książki Grega Sestero o tym samym tytule przybliża realizację kultowego, „katastrofalnego w skutkach” filmu „The Room”. Choć wydarzenia obserwujemy raczej z perspektywy Sestero, fabuła naprawdę kręci się wokół cudacznej postaci jaką jest tajemniczy Tommy Wiseau. Podaje się za Amerykanina z Nowego Orleanu, choć akcent, podstawowe słownictwo i typowe dla obcokrajowców błędy gramatyczne zdradzają, że angielski nie jest jego ojczystym językiem. Ot tak proponuje młodszemu koledze z kursu aktorskiego w San Francisco zakwaterowanie i wsparcie finansowe „bo są kumplami”.
Ale Tommy nie jest materiałem na przyjaciela. Problem stanowi jego skrajna niedojrzałość właściwie w każdym aspekcie życia. Jest zazdrosny o sukcesy kompana zupełnie jak dziecko. Oficjalnie kolegę wspiera, ale w sposób zaborczy, jedynie wtedy, gdy mogą zyskać jako drużyna. Gdy tylko los zsyła szansę Gregowi, Tommy usiłuje ją sabotować. Nie tylko zawodową, gdyż Sestero również związek z ukochaną buduje niejako wbrew Tommy’emu. Młodszy partner nieraz staje przed dylematem, czy wykorzystać nadarzającą się okazję czy być lojalny wobec Wiseau, choć tamten wcale nie zamierza pójść mu na rękę. Groteskowy przez swój narcyzm Tommy nigdy nie zrzuca maski postaci, którą stworzył i nie jest w stanie otworzyć się przed człowiekiem, którego usilnie postrzega jako przyjaciela. Momentami można wyczuć paraerotyczne napięcie między bohaterami, ale wydaje się, że Tommy jest na to zbyt infantylny. Jego zazdrość jest chyba zbyt dziecinna, żeby mogło tu chodzić o „coś więcej”.
W równym stopniu brakuje mu subtelności jako aktorowi, jak empatii w relacjach osobistych. Nie potrafi dostrzec niuansów w życiu prywatnym ani sobie z nimi poradzić, co przekłada się zarówno na zupełnie nierealistyczny scenariusz własnego autorstwa, który z miejsca uznaje za arcydzieło, jak i pracę na planie zdjęciowym. Ekipę filmową traktuje jak sługusów, którymi można pomiatać, bo przecież im płaci, a dla Grega potrafi być szczególnie bezwzględny, gdyż za każdym razem żąda dowodu przyjaźni. A młodszy nie chce wyjść na palanta i niewdzięcznika, toteż długo pozwala manipulantowi wchodzić sobie na głowę.
Jednak „The Disaster Artist” to portret zaskakująco czuły. Z ekscentrycznym Tommym mogłyby się utożsamić całe zastępy niepokornych, nadambitnych, lecz pozbawionych talentu (i umiaru) domorosłych filmowców. O ile był on w stanie spełnić swoją egoistyczną zachciankę, o tyle większość sfrustrowanych i przewrażliwionych na swoim punkcie twórców nie wyszło z fatalnym pomysłem poza pracownię, unikając w ten sposób spektakularnej kompromitacji. I na tym właśnie polega tragedia tego dziwaka. Tworzenie filmów to praca zespołowa, a Wiseau chciał udowodnić swój geniusz światu, jednak poległ na całej linii. Trudno nie zastanawiać się w trakcie seansu, jak mógłby wyglądać „The Room”, gdyby Tommy otworzył się na krytykę ze strony bliskich lub fachowców. Najpewniej świat nie poznałby go jako twórcę najgorszego filmu świata. I to ci dopiero ironia losu.
Dziś już wiadomo, że Tommy Wiseau to urodzony w 1955 roku w Poznaniu Tomasz Wieczorkiewicz. W 2003 roku zrealizował swoje marzenie, reżyserując i produkując film na podstawie własnego scenariusza ze sobą w roli w głównej za własne pieniądze w wysokości, bagatela, 6 milionów dolarów (ich pochodzenie od lat jest obiektem spekulacji). Choć początkowo „The Room” poniósł sromotną klapę, zarabiając marne grosze, to dzięki rosnącej (nie)sławie nabrał cech kultowości i w ten sposób ostatecznie Wiseau mógł odzyskać nieco zainwestowanych pieniędzy. /fc/
Aktorzy
James Franco - Tommy Wiseau
Dave Franco - Greg Sestero
Alison Brie - Amber
Seth Rogen - Sandy Schklair
Ari Graynor - Juliette Danielle
Jacki Weaver - Carolyn Minnott
Paul Scheer - Raphael Smadja
Zac Efron - Dan Janjigian
Josh Hutcherson - Philip Haldiman
June Diane Raphael - Robyn Paris